Dwa produkty do ust z drogerii, które świetnie się u mnie sprawdzają: pomadka z Maybelline oraz błyszczyk marki Rimmel

By | 25.4.21 9 comments

Witajcie! 

W ciągu ostatnich kilku miesięcy przetestowałam wiele produktów do ust z drogerii. Było trochę rozczarowań, ale dzisiaj skupię się wyłącznie na pozytywnych zaskoczeniach;). Być może kiedyś wspomnę o tych bublach, skoro powstał już folder z ich zdjęciami;).

Przechodząc do rzeczy, uwielbiam nosić pomarańczowe pomadki w okresie wiosenno-letnim. Bardzo mi się podobał  jasny, żywy odcień  pomadki Mac - Costa chic. Jako że nie do końca byłam zadowolona jej formuły i wykończenia, tym razem chciałam coś podobnego, ale w wersji kremowej, błyszczącej i nawilżającej

Po przejrzeniu zdjęć dostępnych w sieci wydawało mi się, że najbardziej zbliżona kolorystycznie będzie pomadka Maybelline z serii Hydra Extreme w kolorze 430 Sweet Nectarine.

Na tle Costa Chic Sweet Nectarine wypada trochę ciemniejcieplej, widzę w niej też brązowy podton, więc dobrze będzie u mnie wyglądała tylko latem, gdy będę bardziej opalona. 

Wykończenie jest błyszczące z perłowym blaskiem, które nie wygląda według mnie tandetnie. Podczas nakładania czuć, że szybko się roztapia i rozprowadza niczym balsam do ust. Krycie jest bardzo dobre. Poza tym pomadka świetnie nawilża.  

Ściera się estetycznie, pozostawiając na ustach ...brązowy tint:/. No cóż, zawsze można ponownie ją nałożyć, by znów ujrzeć pomarańczowy kolor;). Podoba  mi się w niej, że pięknie połyskuje i jest dosyć trwała mimo lekkiej formuły. Wadą jest zdecydowanie to, że zmienia kolor na brązowy. Moja ocena ---> 5/6.


 
Zimą szukałam białego perłowego błyszczyka i najlepszym spośród kilku, których używałam okazał się Oh My Gloss! Plump marki Rimmel w odcieniu 800 Diamond Pop. Ten błyszczyk lśni na ustach niczym biały kryształ*_*. Pięknie komponuje się błyszczącymi pigmentami i z matowymi brązami na powiekach. Ma konsystencję gęstego żelu, który pokrywa usta półtransparentnym kolorem
 
Błyszczyk ma działanie powiększające. Pachnie cynamonem i czarnym pieprzem. Przez pierwszych kilka dni musiałam  się oswoić z efektem silnego mrowienia warg - potem nie zwracałam już na to uwagi. Błyszczyk jest roziskrzony białymi, srebrnymi i fioletowymi drobinkami (choć bardziej pasowałoby tu określenie pył ze względu na to, że są mikroskopijnej wielkości), które nie są wyczuwalne na ustach wraz ze ścieraniem się produktu z ust. 
 
Ogromną jego zaletą jest bardzo dobra trwałość,  z kolei drobną wadą na pewno to, że po jakimś czasie odrobinę wchodzi w linie ust, jeśli nałożymy go zbyt dużo, więc trzeba złączyć wargi, by wszystko wyrównać. Uwielbiam białe błyszczyki - jest to świetna opcja w makijaż dziennym, do pracy i na wieczór. Oh My Gloss! Plump nie zawiódł moich oczekiwań. Moja ocena ---> 5+/6.

Polecam Wam te produkty. Jeśli miałyście któryś z nich, podzielcie się opinią w komentarzu:). Pozdrawiam<3.

Poniżej zamieszczam zdjęcia, na których możecie przyjrzeć się, jak wyglądają z bliska: pomadka i błyszczyk:




Pozostałe informacje o kosmetykach:

  • cena regularna: pomadka Maybelline - od 13 zł do 20 zł (+ koszt wysyłki) w zależności od miejsca zakupu; błyszczyk Rimmel - od 15 do 36 zł w zależności od miejsca zakupu;
  • gramatura: pomadka - 5 g; błyszczyk - 6,5 g;
  • dostępność: drogerie stacjonarne, drogerie internetowe.

Nowszy post Starszy post Strona główna

9 komentarzy:

  1. Błyszczyk wygląda super, daje piękny efekt na ustach:). Kiedyś używałam prawie cały czas pomadek, po błyszczyki sięgałam bardzo rzadko. Jednak ostatnio miałam tak suche usta, że o pomadkach nie było mowy...Sięgałam więc po błyszczyki i odnalazłam na nowo przyjemność ich używania:). Choć wiem, że pomadki i tak pozostaną moją miłością;). Fajnie jednak mieć różnorodność:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nie lubiłam kosmetyków tej marki, ale widzę, że popracowali nad jakością;). Na pewno jeszcze do niego wrócę, jak mi się skończy.

      Usuń
  2. Ten błyszczyk pięknie wyglada. Kolor pomadki z pewnością spodobałby się mojej mamie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpowiedz mamie, że Costa chic z Maca ma obłędny odcień pomarańczy*_*.

      Usuń
  3. Ta pomarańczowa pomadka wygląda super. Kiedyś pamiętam miałyśmy bzika na punkcie tego koloru.: )

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez mam swoją ulubioną pomadkę może nie z Rimmel ale wybieram zawsze tą samą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś ten błyszczyk, tylko w innym odcieniu i bardzo miło go wspominam :)
    A jeśli chodzi o pomadkę, to nie słyszałam wcześniej o tej serii, ale widzę, że jest warta poznania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się właśnie, czy się nie skusić na inny kolor z tej serii:).
      Pomadki z tej serii polecam. Widziałam, że jest też tam ładny kolor przybrudzonego różu:).

      Usuń