Moje spostrzeżenia na temat serum-maski na noc z witaminą E marki Liqpharm. Recenzja po ponad czterdziestu dniach kuracji

By | 28.4.19 20 comments
Witajcie! :)

W zamyśle tytuł miał brzmieć ,,Pierwsze wrażenie po ponad czterdziestodniowej kuracji... " i tak też został sformułowany w wersji roboczej, ponieważ jeszcze na początku marca byłam przekonana, że będę mogła podzielić się z Wami zaledwie wstępnymi wnioskami na temat serum-maski z witaminą E polskiej marki Liqpharm. Jako że od początku zauważyłam, iż serum wykazuje właściwości naprawcze, założyłam, że wrócę do niego w bliżej nieokreślonej przyszłości, gdy docelowo będę potrzebowała silniejszej regeneracji.

Kiedy kuracja tym koncentratem dobiegła końca, zmieniłam treść tytułu. Efekty znacznie przewyższające oczekiwania mogły zaowocować tylko jednym -  włączeniem kosmetyku na stałe do schematu pielęgnacji. Nie wchodzi w grę żadne pierwsze wrażenie, wyłącznie pełna recenzja:).

Na ulotce przeczytamy m.in. o tym, by stosować serum w ramach 28 dniowej kuracji, aczkolwiek nie ma żadnych  przeciwwskazań, by sięgać po nie przez cały rok dostosowując częstotliwość do aktualnych potrzeb skóry. Czym jest ów specyfik? To dwufazowy koncentrat regenerująco-odżywczy na noc, który ma w składzie bardzo wysokie, bo aż 15% stężenie witaminy E, kwas hialuronowy oraz ksylitol.
Producent informuje, że kosmetyk:
  • zapewnia optymalne odżywienie i nawilżenie,
  • poprawia elastyczność i jędrność,
  • wykazuje działanie wygładzające,
  • łagodzi podrażnienia,
  • zapewnia ochronę antyoksydacyjną.

Zaznaczę tylko, że moja cera nie była w dobrej kondycji u schyłku zimy: okropne przesuszenie (jak co roku o tej samej porze:/) oraz - trzeba to w końcu z siebie wydusić i zaakceptować, iż będzie to nieustanna walka;) - widoczne objawy starzenia skóry sprawiły, że potrzebowałam czegoś skutecznego z porządnym składem. Wybór padł na ofertę polskiej marki Liqpharm i ich serum-maskę z wit. E na noc.

Przed użyciem należy wstrząsnąć butelką, by uzyskać formułę mleczka, po czym nałożyć na twarz i szyję. Kosmetyk jest lekki, wchłania się prawie całkowicie, nie posiada zapachu.

Pierwszy etap kuracji był najtrudniejszy. Po każdym porannym oczyszczeniu twarzy z nocnej pielęgnacji nadal odczuwałam dokuczliwe ściągnięcie i nawet mój podręczny arsenał na dzień, składający się z kosmetyków aptecznych nie był w stanie zapewnić skórze odpowiedniego poziomu nawilżenia. Potrzebowałam dodatkowej warstwy na serum, dlatego zdecydowałam się na skwalan z trzciny cukrowej, czyli lekki olejek o działaniu odżywczym, nawilżającym i przeciwzmarszczkowym. Wspomógł na tamtym etapie działanie koncentratu Liqpharm w zakresie nawilżenia, dzięki czemu w trzecim tygodniu kuracji mogłam go już odstawić. Wówczas pozostało mi tylko należycie ocenić działanie samego serum.

Rezultaty: 
  • praktycznie od razu mogłam cieszyć się ujednoliconym kolorytem skóry;
  • zauważyłam również, że doskonale regeneruje skórę;
  • po kilkunastu dniach dostrzegłam zwężenie rozszerzonych porów;
  • finał kuracji zaowocował s i l n y m wygładzeniem struktury skóry. Oprócz tego, że dotychczas widziałam wszelkie nierówności gołym okiem, to dodatkowo aparat ,,lubił" wyeksponować je na zdjęciach. Teraz ten problem się rozwiązał;).

Podsumowując, uważam, że jest to doskonały kosmetyk w przystępnej cenie.
Czy do niego wrócę? Tutaj nie ma miejsca na określanie stopnia prawdopodobieństwa;D. Drugie opakowanie jest właśnie w użyciu:).

Pozostałe informacje o kosmetyku:  
  • cena - ok. 60 zł
  • PAO - 3 miesiące
  • pojemność - 30 ml
  • dostępność - szczegóły w tym odnośniku (lista adresów aptek w każdym województwie) -> https://www.liqpharm.pl/liq-c
Nowszy post Starszy post Strona główna

20 komentarzy:

  1. Bardzo lubię, na tyle że zawsze mam w zasobach dwa opakowania w zapasie :D Sprawdza mi się nie tylko do pielęgnacji twarzy, ale także ciała i jako typowo ratunkowy produkt. Mój ulubiony zestaw składa się z Liq CC Rich, Liq Ce oraz retinolu Liq CR <3 Przygoda z ofertą Liqpharm trwa nieprzerwanie od ponad 3 lat i nie sądzę aby uległo to zmianie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi na to, że mamy do czynienia z bardzo ciekawą marką.
      Będę sięgać po inne kosmetyki z aktualnej oferty, ale nie ukrywam, że czekam z niecierpliwością na nowości, które od jakiegoś czasu są zapowiadane:).

      Usuń
  2. Czytałam o tym kosmetyku dobre opinie i Twoja również potwierdza te pozytywne wrażenia. Skłaniam się do tego, aby również go wypróbować. Moja cera zachowuje się podobnie - też jest mieszana, ale zimą się przesusza. W tym roku jest jednak wyjątkowo;). Ta zima była dla lepsza i cera była w normie, bo używałam cudownego olejku Clarins, który ją świetnie balansował. I nie była ani trochę przesuszona. Ale za to teraz wiosną, zaczęła mi się przesuszać skóra... Dziwna sprawa, ale to pewnie dlatego, że nie mam już tego olejku;). W każdym razie ostatnio codziennie używam masek nawilżających i jest już lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto.
      Od świąt używam drugiej butelki i nie zapowiada się, bym na tym poprzestała;).

      Usuń
    2. I to jest najlepsza rekomendacja:)!

      Usuń
  3. Wiele dobrego słyszałam o tej marce,musze sama wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wiesz co bardzo obiecujące efekty. czuję się skuszona, gdy skończę sera, których teraz używam, na pewno sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kosmetyki Liqpharm cieszą się bardzo dobrą opinia, ale o tym serum jeszcze nie słyszałam, tym nie mniej, po twojej opinii, wnioskuję, że pasowałoby mi idealnie. Musze wypróbować na swojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ja jeszcze nie trafiłam na negatywną recenzję:).

      Usuń
  6. Miałam próbkę tego serum, która wystarczyła mi na 3 użyciu i przyznam szczerze, że już po pierwszym widziałam małe, pozytywne rezultaty jego działania :) Jest wpisane na moją wishlistę i na pewno się na nie skuszę, kiedy wykończę swoje zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku widziałam, że świetnie regeneruje skórę.
      Udanych testów;).

      Usuń
  7. O! To bardzo interesujące, zapiszę sobie gdzieś ten produkt żeby poszukać większej ilości informacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysokie stężenie witaminy E może przynieść wyłącznie wymierne korzyści:).

      Recenzje mogą się różnić wrażeniami odnośnie stopnia nawilżenia. U mnie na początku było zbyt małe, dlatego sięgnęłam po skwalan, natomiast czytałam opinie, w których pisano o tym, że serum intensywnie nawilża.

      Usuń
  8. Zazdroszczę, że tak świetnie sprawdziło Ci się to serum. Ja mam skórę bardzo odwodnioną i liczyłam na chociaż minimalne nawilżenie, ale niestety zero efektu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na początku nie odczuwałam wystarczającego nawilżenia, dlatego wspomogłam się skwalanem.

      Usuń
  9. Znam sera tej marki i mam z nimi bardzo dobre relacje :)

    OdpowiedzUsuń